poniedziałek, 30 czerwca 2014

Zwariowane przyjaciołki

Witam!!

W tym poście chciałabym się z wami podzielić moimi wypocinami. Ogólnie to drugi raz zabieram się za pisanie czegokolwiek, za pierwszym razem za bardzo mi się to nie podobało, więc usunęłam i dzisiaj zabrałam się za pisanie od nowa :) Wstawiam tutaj Prolog, jeśli wam sie spodoba, to napiszcie mi w komentarzach, czy w ogóle jest sens pisania I Rozdziału :)

                                       Prolog

Walizki już spakowane, więc czas się zbierać, sprawdziłam jeszcze kilka razy czy wszystko spakowałam. Nagle zawołał mnie tato, żebym się pośpieszyła, bo nie zdążę na samolot. W         tym roku z Julią na wakacje wybieramy się do Włoch, przez cały rok udało nam się uzbierać pieniądze na wyjazd, a że miałyśmy już 18 lat to rodzice się od razu zgodzili.
- Maryśka rusz się bo serio spóźnimy się na samolot. Na zmianę wołali mnie rodzice. - Już idę! Wzięłam walizki i poszłam do samochodu w którym czekali już na mnie moi rodzice.- No nareszcie. Westchnęła moja mama Gdy dojechaliśmy na lotnisku czekała tam na mnie Julia. Pożegnałyśmy się z rodzicami i poszłyśmy na samolot, który miał za pół godziny odlatywać. Gdy wsiadłyśmy do samolotu, byłyśmy ogromnie szczęśliwe. - Coś czuję, że to będą najlepsze wakacje w naszym życiu. Powiedziała do mnie Julka, na co ja jej przytaknęłam.




Przepraszam, że nie napisałam wszystkich bohaterów ale nie wiedziałam jeszcze jak się będą nazywali :)
Jeśli wam się spodobał prolog, napiszcie komentarz, dla was to tylko chwilka, a dla mnie motywacja, żeby napisać Rozdział :)

                 Miłego czytania :)

2 komentarze:

  1. Fajnie się zapowiada. Ciekawe co będzie dalej. Już nie mogę się doczekać :)
    Zapraszam do mnie :)
    http://szalone-wariatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie się zapowiada będę tu wchodzić :)

    OdpowiedzUsuń

Maria Pachom © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka